czwartek, 19 października 2017

8 rzeczy, za które siebie lubię

Jak każdej z nas zdarza mi się patrzeć na innych z zazdrością. Nie znoszę tego u siebie, ale dość często wytykam sobie braki porównując się z innymi. Ktoś ma ładniejsze mieszkanie, lepszą figurę, twarz, włosy, zawsze znajdzie się coś! I tu nie chodzi tylko o wygląd. Lubię podglądać czyjeś życia, niestety nawet gdy robię to bezinteresownie, czuję w głębi lekkie ukłucie.
Ostatnim czasem zaczynam dążyć do tego, by zamiast zazdrościć innym poprawić swoje życie. Nic to jednak nie da, jeśli nie będę lubić samej siebie. Tak, właśnie od tego tak wiele zależy. Czując się ze sobą dobrze idziemy w życie z wysoko podniesionym czołem, wypiętą piersią, stając bez lęku twarzą w twarz z tym, co przyniesie nam życie. Warto więc zastanowić się, co właściwie w sobie lubimy. Nawet gdy wydaje nam się tego niewiele, każda z nas na pewno jest w stanie znaleźć chociaż 8 takich rzeczy. Czy to w wyglądzie, czy cechy charakteru.

wtorek, 17 października 2017

7 miesiąc

I oto kolejny miesiąc za nami. Wpis z jednodniowym opóźnieniem, jednak wczoraj miałyśmy istne urwanie głowy. Zresztą nie tylko wczoraj, tak wyglądał cały nasz ostatni miesiąc. Co w tym czasie się u nas działo?

poniedziałek, 9 października 2017

Łapiąc chwile...

Kolejny chłodny poranek. Czuć już wyraźnie, że jesień zagościła u nas na dobre. Budzi mnie stękanie Julki tuż przy moim uchu, jeszcze przed budzikiem K. Chcemy przeciągnąć tę chwilę, aby nie musieć jeszcze wstawać i wynurzać się spod nagrzanej kołdry. Jednak córka nieubłaganie dopomina się śniadania. Pobudka. Ciemno, zimno, nie chce mi się. K. wychodzi do pracy, a my zaczynamy nasz dzień. Jak zwykle zabiegany.

środa, 4 października 2017

Dobra organizacja, a macierzyństwo

Szczerze podziwiam osoby, które mają więcej niż jedno dziecko i są w stanie wszystko pogodzić. Naprawdę, ogromny szacun i ukłon w Waszą stronę. Nie wiem jak to robicie, czy macie jakieś nadprzyrodzone zdolności, nie jestem pewna jak to jest w ogóle możliwe. Jakim cudem jesteście w stanie zaprowadzić jedno do przedszkola, przygotować mu śniadanie, z tego przedszkola odebrać, zrobić obiad dla całej rodziny, zakupy, zaliczyć spacer, posprzątać, zabawiać malucha, przy którym jest też ogrom pracy... Podobno im więcej się ma zajęć, tym łatwiej wszystko zorganizować. Coś w tym jest, jednak nie wiem do jakiego stopnia. Im więcej mam do zrobienia, tym bardziej przestawiam się na tryb zadaniowy. Lista "to do" w rękę i do przodu. Mimo to się nie wyrabiam, dlatego nie wiem, jak wy to robicie... Może zdradzicie mi jakiś sposób?

sobota, 30 września 2017

poniedziałek, 25 września 2017

BLW - Nasze początki

Niedawno rozpoczęła się dla nas nowa przygoda, pełna odkryć, zabawy i bałaganu. Mowa oczywiście o rozszerzaniu diety. Już kilka miesięcy temu postanowiłam czekać z tym do 6 miesiąca oraz spróbować metody BLW. Odrobiłam zadanie domowe, przeczytałam cały internet, dołączyłam do mnóstwa grup na temat BLW, kupiłam i przeczytałam nawet odpowiednią książkę, rozmawiałam z dietetykiem i tak oto, ubrana z pokaźny zasób wiedzy podjęłam się nowego zadania.

piątek, 22 września 2017

Wyprawkowe hity i kity - pierwsze półrocze

Przyszłe mamy są stale zasypywane milionem gadżetów, które muszą koniecznie mieć. Producenci prześcigają się w wciskaniu nabuzowanym hormonami kobietom dosłownie wszystkiego. A jak wiadomo, każda mama chce dla swojego dziecka najlepiej i niczego mu nie odmówi... Kupuje każdy z tych niezbędnych gadżetów, oczami wyobraźni widząc, jak bardzo ułatwia jej to życie. Dziecko się rodzi, wyprawka jest gotowa, szkoda tylko, że połowę rzeczy, z każdym miesiącem przykrywa coraz grubsza warstwa kurzu...

sobota, 16 września 2017

6 miesiąc

Pół roku. Pół roku temu po raz pierwszy ją zobaczyłam. Jednocześnie czuję, jakby to było wczoraj i jakby była przy mnie całe życie. To nieprawdopodobnie jak dużo i niewiele zarazem to jest pół roku... Pamiętam jak krzyczałam, że nie dam rady, a oto teraz śpi obok mnie najcudowniejsza istota na świecie. Wydaje mi się być już taka duża, zmienia się i rozwija z każdym dniem. Co się działo przez ostatni miesiąc?

czwartek, 14 września 2017

Jak wzmocnić odrporność dziecka przed zimą - PRZEPIS

Jesień się zbliża. Czuć ją w powietrzu, w zapachu rdzawych liści leżących na chodniku, w wilgoci i zimnych podmuchach wiatru smagających twarz. Jest to czas, gdy wychodząc na spacer widuje się ludzi w krótkich rękawkach i szortach, a obok nich, takich w puchowych kurtkach i wełnianych czapkach.
Przyznam, że jest to czas, w którym ciężko mi ubrać samą siebie, a co dopiero małe dziecko... Niespodziewanie zaskakuje mnie deszcz, po czym zza chmur wygląda słonce, które grzeje jakby był środek upalnego lata. Jestem cała mokra i spocona, po czym słońce chowa się i nagle zrywa się lodowaty wiatr. W takim czasie bardzo łatwo o chorobę. Robimy co w naszej mocy, aby malucha nie przegrzać, nie wyziębić, aby go nie przewiało, ale też by się nie spocił. W czasie każdego wyjścia po 5 razy zdejmujemy i zakładamy kolejne warstwy ubrania, zależnie od zmian pogody. Jednak i to nie zawsze wystarcza.

poniedziałek, 11 września 2017

Napisane na kolanie...


Od wielu lat to planowałam. Najpierw zupełnie inaczej, potem pomysł nabrał konkretnych kształtów. Odnalazłam niewyczerpane pokłady motywacji i wzięłam się za realizowanie swojej pasji. Brzuszek powoli rósł, a ja poświęcałam każdą wolną chwilę swojemu drugiemu dziecku. Dbałam o niego, poprawiałam i pielęgnowałam. Patrzyłam jak się rozwija i uczyniłam go swoim własnym miejscem. Potem urodziła się moja córka. Każdy dzień wypełniał jej niemowlęcy zapach, jej małe usteczka wczepione w moją pierś. Wszystko się zmieniło, choć z początku ciągle śpiący noworodek nie zajmował mojego całego czasu. Podczas kilkugodzinnych drzemek, zasiadałam przed laptopem z kubkiem zbożowej kawy i dzieliłam się wszystkim tym, co mnie spotkało. Ponownie przeżywałam pojawienie się na świecie tej blond włosej istotki, pierwsze wspólne dni, swoje obawy i radości. Bardzo szybko ten słodki noworodek zmienił się w całkiem rozgarniętego bobasa, który sobą szczelnie wypełnił każdą sekundę mojego życia.

sobota, 9 września 2017

Macierzyństwo- oczekiwania vs. rzeczywistość

Wróć myślami do chwil, kiedy byliście tylko ty, mąż i brzuszek. Pewnie czułaś niepewność, obawy, a także radość. W głowie roiło się mnóstwo planów i wyobrażeń o tym, jak będzie wyglądać wasze życie, gdy maluch pojawi się na świecie. Oczekiwań odnośnie tego jakie będzie wasze dziecko i jakimi będziecie rodzicami.
Ja miałam mnóstwo wizji.Wyobrażałam sobie, że od urodzenia Julka będzie spać sama, we własnym łóżeczku. Sądziłam także, że przez najbliższe parę lat nie prześpię ani jednej nocy, więc w ciąży próbowałam wyspać się na zapas. Wyobrażałam sobie, że nie będę miała czasu nawet zjeść, czy napić się ciepłej kawy. Byłam także przekonana, że z miesiąca na miesiąc będzie coraz lepiej, łatwiej i będę miała coraz więcej wolnego czasu. Moje poglądy kształtowały opowieści innych ludzi, historie i memy internetowe, oraz blogerki parentingowe. Myślałam sobie, że od początku będę uczyć małą spania przy hałasie, nie noszenia na rękach oraz nie bawienia się przedmiotami nie służącymi do zabawy... Rzeczywistość jednak bardzo mnie zaskoczyła...

wtorek, 5 września 2017

Blogosfera Canpol Babies

Zaczął się kolejny miesiąc, a więc nadszedł czas na to, by po raz kolejny zgłosić się do najnowszej edycji blogosfery Canpol Babies. Próbujemy swoich sił, może uda się zorganizować konkurs, albo przetestować produkty. A jakie w tym miesiącu?

sobota, 2 września 2017

Jak nie oszaleć, siedząc z dzieckiem w domu?

Rozpoczyna się właśnie rok szkolny, więc część dzieciaczków wybywa w świat na część dnia. Czy to do szkoły, czy przedszkola czy jeszcze żłobka. Jednak rodziców mniejszych pociech czekają kolejne miesiące spędzone w mieszkaniu, w towarzystwie malucha. Idzie jesień, potem zima... nawet pracując idzie w tym czasie zwariować! Jak więc nie oszaleć siedząc w domu?

wtorek, 29 sierpnia 2017

Czy ty również jesteś nieodpowiedzialną matką?

Nie wiem jak wy, ale ja coraz częściej odnoszę wrażenie, że według niektórych powinnam zamknąć się sama w mieszkaniu i z niego nie wychodzić. W końcu, skoro jestem matką i siedzę z dzieckiem w domu, to właśnie to powinnam robić, prawda? I to najlepiej sama, umęczona, w końcu to dla dobra malucha!

piątek, 25 sierpnia 2017

Kiedy jest idealny czas na dziecko?

Idealny moment... Czy coś takiego w ogóle istnieje?

Część osób woli poczekać. Chcą się wyszaleć i zrobić wszystko, o czym tylko marzą. Wytańczyć się w każdym klubie, imprezować tak długo, aż będzie się miało dosyć hulanek. Realizują wszystko, co według nich będzie niemożliwe przy dziecku. Mogą to być podróże, lub wszelkie formy samorealizacji. Tacy ludzie, chcą mieć pewność, że po pojawieniu się maleństwa, nie będą żałować, że czegoś nie zdążyli zrobić.

środa, 16 sierpnia 2017

5 miesiąc

Ach, 5 miesięcy... To już prawie pół roku. Zachwycam się na każdym kroku nowymi umiejętnościami Julka, a z drugiej strony chciałabym cofnąć czas, do chwili gdy była taką maleńką kruszynką. Teraz mam już dużą pannę ;)

poniedziałek, 14 sierpnia 2017

Ludzie o dobrym sercu, którymi możemy być my

Odkąd zaszłam w ciążę mam straszny problem z czytaniem książek. O swoim błogosławionym stanie dowiedziałam się kończąc pozycję S. Kinga, które w tamtym czasie pochłaniałam nałogowo. Niestety, dotarcie do ostatniej strony stanowiło dla mnie nie lada wyzwanie. Myślałam tylko o nowej sytuacji w jakiej się znalazłam i o malutkim życiu, które się we mnie rozwija. Ale w końcu udało się. Przez kolejne kilka miesięcy nawet nie tknęłam żadnej powieści, a czas wypełniłam czytając blogi parentingowe i fora dla mam, starając się jak najlepiej przygotować do roli rodzica. Skrupulatnie odrabiałam zadania domowe, ale gdy próbowałam przeczytać jakąś książkę, okazało się, że nie potrafię się skupić. Każde zdanie czytałam po kilka razy, by dotarł do mnie jego sens, a po 20 stronach, byłam już tak zmęczona, że mój mózg całkowicie odmawiał posłuszeństwa.

czwartek, 10 sierpnia 2017

Jak długo pamięta się ból porodowy?

Pamiętam słowa, które powiedziałam mojej położnej podczas porodu. Między jednym skurczem a drugim, kiedy krzyczałam, wyłam z bólu i prosiłam o śmierć stwierdziłam, że "trzeba być chorą psychicznie masochistką, żeby się zdecydować na to drugi raz!". Powtarzałam to zdanie kilkukrotnie nie mogąc kompletnie zrozumieć jakim cudem ktoś, kto już raz przeżył taki ból, mógł w ogóle pomyśleć o drugim dziecku. Ja jestem usprawiedliwiona za przypadek mojej pierworodnej, ponieważ nie miałam pojęcia czego się spodziewać, ani na co ja się w ogóle piszę. Ale te kobiety, które już wcześniej to przeżyły? Jak to w ogóle jest możliwe?

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Matka musi dać radę

Kilka godzin po porodzie kobieta opuszcza porodówkę i zostaje przenoszona na salę. Przywożą jej torby z rzeczami, noworodka w tym śmiesznym, jeżdżącym pojemniku (ktoś mnie uświadomi jak to się nazywa?!), zostawiają dwie tabletki paracetamolu na szafce i odchodzą ze słowami: "w razie czego proszę iść do dyżurki". Właśnie, ale właściwie w razie konkretnie CZEGO? Ja np. zastanawiałam się czy mam iść do pielęgniarek zapytać, czy mogę w ogóle wziąć Julkę na ręce. Myślałam, że ktoś mi pokaże jak mam ją podnieść czy przewinąć. Ale była noc, dyżurka znajdowała się na drugim końcu oddziału, a ja doszłam do wniosku, że w końcu jestem już matką, a to jest moje dziecko, więc muszę dać sobie radę.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Blogosfera Canpol Babies - nasze zgłoszenie

W tym miesiącu zgłaszamy się do Blogosfery Canpol Babies z nadzieją, że zostaniemy wytypowane do zorganizowania konkursu. Co można byłoby w nim wygrać? Karuzelę elektryczną "Forest Friends". Jakiś czas temu dostałyśmy do przetestowania karuzelkę z innej kolekcji i muszę przyznać, że sprawdza się u nas świetnie, więc chciałabym by w przyszłości ktoś z was mógł u nas wygrać taki gadżet ;)

wtorek, 1 sierpnia 2017

'Rak to nie wyrok' - o badaniu, które ratuje życie!

Dziś chciałabym opowiedzieć o bardzo ważnej akcji, w której biorę udział. Jej pomysłodawczynią jest Asia z bloga MyNaSwoim.pl a jej główny; pierwszy o przyjaźni m hasłem jest "Nie wstydzę się być kobietą". W jej ramach opublikowałam niedawno dwa wpisy: pierwszy o przyjaźni >klik<, a drugi o tym, że dobrym pomysłem na prezent jest wspólne zapisanie się na badanie >klik<. W tym poście chciałabym porozmawiać o raku szyjki macicy...

piątek, 28 lipca 2017

Depresja poporodowa- trzeba o tym mówić!

Wróćcie myślami do pierwszych dni po porodzie. Jak się wtedy czułyście? Szczęśliwe, spełnione? A może zagubione, przytłoczone, przerażone i nie wiadomo dlaczego smutne? Wszystko na raz? Możliwe, że dopadł was baby blues.
Pewnie większość już słyszała to określenie. Niestety, często mylnie jest ono utożsamiane z depresją poporodową.

środa, 26 lipca 2017

''Młoda, w dodatku z jednym dzieckiem- co ona może wiedzieć?''

Spotkała się któraś z was z podobną opinią? Mnie niestety zdarza się to dość często. Wśród ciotek, babek które odchowały swoje pociechy całe lata temu, ale także wśród kobiet które zdecydowały się na dziecko później niż ja lub mają ich więcej niż jedno. I tu niestety żadne tłumaczenia i argumenty nie pomagają. W końcu co może o niemowlaku wiedzieć 22-letnia matka 4-miesięcznej córeczki? Pewnie nie wiele... A jeśli robi coś inaczej niż te wszystkie "doświadczone", to zapewne ona robi źle, no bo jakżeby to inaczej?

sobota, 22 lipca 2017

Najlepsze co mogę ci dać...

Przyjaźń jest jedną z najważniejszych spraw w życiu człowieka. Można twierdzić, że ważniejsza jest miłość czy rodzina, jednak czymże by one były jeśli nie opierałyby się na przyjaźni?

Każdy ma w swoim życiu kogoś ważnego. O jednej takiej osobie pisałam wam niedawno, o mojej przyjaciółce >>KLIK<<. Wiecie, że zbliża się Światowy Dzień Przyjaźni? W ten dzień warto pomyśleć szczególnie ciepło o tych cudownych osobach, które nazywamy przyjaciółmi. Możemy przygotować dla nich wyjątkowy prezent.

czwartek, 20 lipca 2017

Blogosfera Canpol Babies


Jak co miesiąc zgłaszamy się do następnej edycji Blogosfery Canpol Babies. Może uda nam się przetestować najnowszy zestaw, albo zorganizować dla was kolejny konkurs. A co nam oferują tym razem? Zestaw "Sówka" w skład którego wchodzą: smoczek wraz z zawieszką, talerzyk, miseczka, sztućce, kubeczek, bidon niekapek oraz kubek ze składanym ustnikiem.

niedziela, 16 lipca 2017

4 miesiąc

I kolejny miesiąc za nami. Nie mam pojęcia kiedy on minął. Ledwie wczoraj pisałam dla was podsumowanie 3 miesiąca, a tu już przeleciał następny. Jak dalej będzie czas uciekał w takim tempie, to obudzę się za tydzień mając 40lat szykując Julę na studniówkę :D

czwartek, 13 lipca 2017

''Nie rób z dziecka kaleki życiowej!''

Czytałam ostatnio artykuł odnośnie pewnej metody usypiania dzieci. Chodzi mi o metodę Ferbera, może o niej słyszeliście, a może nie. Pokrótce polega ona na 'nauce samodzielnego zasypiania przez dzieci', jednak moim zdaniem bardziej przypomina tresurę. Zostawia się płaczące dziecko w łóżeczku, najlepiej w oddzielnym pokoju i co kilka minut staje się obok niego, jednak na nie patrząc na swoją pociechę i wychodzi. I tak kilka razy, za każdym razem wydłużając odstęp. Maluch w końcu zmęczony płaczem zasypia, a gdy nauczy się, że krzyk i płacz nic mu nie da, ponieważ mama nie przyjdzie i nie przytuli, przestaje ja wołać.

poniedziałek, 10 lipca 2017

KONKURS ''Podróże z maluchem'' od Canpol Babies!

Udało nam się dostać do organizacji Konkursu wraz z Canpol Babies!!

Ruszamy... 3, 2, 1... START!

W tym miesiącu do wygrania są aż dwa zestawy "TOYS", w skład których wchodzą: dwie butelki, kubek niekapek z twardym ustnikiem, smoczek oraz termoopakowanie. Wszystko w pięknych żywych kolorach z uroczym rysunkiem konika na biegunach.

piątek, 7 lipca 2017

''Przyjaciel- ktoś przy kim mozna głośno myśleć''

 Czym dla Ciebie jest przyjaźń? 
Myślę, że ciężko by było znaleźć krótką definicję dla tego pojęcia. Przyjaciel to ktoś, kto cię rozumie i wspiera, komu można powiedzieć zawsze o wszystkim. Ktoś, kto jest dla ciebie rodziną, a czasem kimś nawet bliższym. Nie jest to miano, które możemy nadać pierwszej lepszej osobie. Do tego są potrzebne lata, godziny rozmów i wspólnie spędzonych chwil.

wtorek, 4 lipca 2017

Metoda BLW - Wywiad z dietetykiem

O metodzie BLW w robi się coraz głośniej. Coraz więcej mam zamierza ją stosować przy prowadzaniu nowych posiłków u swych pociech. Moja Julka niedługo skończy 4 miesiące, więc i ja coraz częściej zaczynam się zastanawiać nad odpowiednim sposobem rozszerzania jej diety. Ostatnio pisałam o tym, dlaczego zamierzam tak późno dać dziecku jeść, a dzisiaj chciałabym wyjaśnić dlaczego, po długim przeszukiwaniu wszechwiedzącego internetu zdecydowałam się postawić własnie na BLW.

sobota, 24 czerwca 2017

Tato, piszę do Ciebie list...

Tato, piszę do Ciebie list. Nie pierwszy jaki czytasz i mam szczerą nadzieję, że nie ostatni.
Dawno temu, gdy byłam zagubioną i nieszczęśliwą nastolatką, spakowałam się by uciec gdzieś daleko, marząc o lepszym życiu. Wtedy też napisałam list. Nie potrafiłam zostawić cię bez pożegnań, bez wyjaśnienia. Zadbałam o to, byś przeczytał go nim odejdę, bo tak na prawdę, w głębi serca, pragnęłam byś mnie przy sobie zatrzymał. Zrobiłeś to.

wtorek, 20 czerwca 2017

Dlaczego zamierzam tak późno ''dać dziecku jeść''

Z racji tego, że Julka ostatnio skończyła 3 miesiące coraz częściej słyszę pytania odnośnie rozszerzania jej diety. Rodzina już namawia mnie do wprowadzania zupek i zbierania kaszek i słoiczków, do podawania po 4 miesiącu życia. W końcu jest na nich napisane, że nadają się dla dzieci w takim wieku, prawda? Jednak ja, uparcie i sumiennie powtarzam, że czekam do ukończenia przez Julcię 6 miesiąca, lub do czasu aż będzie na to gotowa.

piątek, 16 czerwca 2017

3 miesiąc

Właśnie dobiegł końca czas nazywany często "czwartym trymestrem ciąży" (jest to okres, w którym noworodek adaptuje się do życia "po drugiej stronie brzucha"). Jesteśmy więc rodzicami dziewczynki w całkiem poważnym już wieku, w końcu te pierwsze (niektórzy twierdzą, że najtrudniejsze) trzy miesiące są za nami. A jak wyglądał ostatni z nich?

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Nuk Nature Sense- wspieranie karmienia piersią

Wielu mamom bardzo zależy na karmieniu piersią i ciężko walczą z przeróżnymi przeciwnościami, które spotykają na swej drodze. Także chciałam karmić, jednak wszystko potoczyło się w taki sposób, że przestałam. Jednak o tym opowiem wam innym razem, jeszcze nie jestem na to gotowa.
Tak czy inaczej Julka od jakiegoś czasu je już tylko z butelki. Jednak nie są one tylko dla dzieci karmionych mlekiem sztucznym. Kobiety karmiące piersią często podają w nich własny, odciągnięty pokarm, dzięki czemu mogą na przykład wyjść gdzieś bez dziecka.

czwartek, 8 czerwca 2017

Blogosfera Canpol Babies- zgłaszamy się

W zeszłym miesiącu zagapiłam się i zapomniałam o zgłoszeniu do kolejnej edycji Blogosfery Canpol Babies, więc teraz robię to wcześniej. Przede wszystkim zależy mi na zorganizowaniu konkursu, w którym do wygrania będą świetne nagrody. A co to będzie tym razem? Zestawy "Toys"  w skład których wchodzą: dwie butelki (jedna duża, jedna mała), kubek niekapek, smoczek, oraz termoopakowanie na butelki. Wszystko w odcieniach zieleni, dzięki czemu nadaje się zarówno dla chłopców jak i dziewczynek.

wtorek, 6 czerwca 2017

Czy mając jedynaka robimy dziecku krzywdę?

Już gdy byłam w ciąży, kilka razy słyszałam pytania o to, czy chcemy więcej dzieci, oraz dobre rady, by się pośpieszyć z następnym, dla jak najmniejszej różnicy wieku. Spokojnie odpowiadałam, że ciężko mi decydować o następnym, kiedy nawet jeszcze nie wiem, jak to jest z jednym. Po narodzinach Julki liczba takich pytań zwiększyła się kilkukrotnie.

środa, 31 maja 2017

Arrrr! - Testowanie karuzelki 'Piraci'

Muszę wam wyznać, że ostatnio mam bardzo ciężki okres. Trudno mi się z czymkolwiek ogarnąć, wszystko wokół mnie się pali i wali, a dziś to już mam pełen hardcore. Normalnie w tej sytuacji odłożyłabym dzisiejszy wpis na jutro (po raz kolejny, ponieważ już od kilku dni się za to zabieram), jednak nie będę miała na razie narzędzia do pracy, potocznie zwanego laptopem....

środa, 24 maja 2017

O czym marzy matka?

Wyobraziłam sobie sytuację, w której ktoś wręcza mi bon o wartości kilku tysięcy złotych. Co bym z nimi zrobiła? Zapewne najpierw wpadłabym w zakupowy szał wśród artykułów dziecięcych i dopiero dużo dużo później w mojej głowie odezwałby się cichy głosik: A może kupiłabym też coś dla siebie?

piątek, 19 maja 2017

Poczekajcie aż...

Cofnęłam się ostatnio w myślach do naszych pierwszych spędzonych w trójkę dni. Dwa dni po porodzie wróciłyśmy z Julką do domu, była to sobota, więc jeszcze mieliśmy wspólną niedzielę zanim K. poszedł do pracy, a my zostałyśmy same.

wtorek, 16 maja 2017

2 miesiąc

Czas zasuwa tak, że za nim nie nadążam i ani się obejrzałam, a Julka skończyła dwa miesiące. Tak szybko się zmienia i rozwija... Już się niecierpliwię na myśl co będzie dalej, a z drugiej strony chciałabym zatrzymać czas, gdy jest taka malutka... Co się u nas zmieniło?

środa, 10 maja 2017

Rowerzysto, uważaj!

Odkąd pamiętam słuchałam notorycznie narzekań, na rowerzystów w Polsce. Kierowcy samochodów powtarzali, że utrudniają ruch, nie znają przepisów drogowych i pchają się pod koła aut. Piesi skarżyli się, że są nieostrożni, jeżdżą po chodniku i nie zwracają uwagi na innych uczestników ruchu na drodze i przechodniów. Przejeżdżają przez pasy, nie zatrzymując się, nie rozglądając, często prawie lądując na masce samochodu.

czwartek, 4 maja 2017

Akcja #SuperMama

Zostałam nominowana do akcji #SuperMama przez blogerkę Olę prowadzącą bloga anielkowe.pl. Bardzo dziękuję za to wyróżnienie i uznanie mnie za dobrą mamę, już na początku mojej przygody z macierzyństwem. Pomysłodawcą jest mieszkająca w UK TroskliwaMama zainspirowana akcją, która odniosła spory sukces na anglojęzycznych blogach parentingowych. Nominowana osoba musi wymienić 10 powodów, dla których uważa się za #SuperMamę.

wtorek, 2 maja 2017

Wzruszające teksty w Blogosferze

Zostanie rodzicem zmienia spojrzenie na większość życiowych spraw. Chcemy czy nie, tak się po prostu dzieje. Stajemy się bardziej waleczni, asertywni, wrażliwsi, bardziej odpowiedzialni. A w przypadku matek, hormony i instynkt macierzyński robią całkowite przemeblowanie.

środa, 26 kwietnia 2017

Czym są skoki rozwojowe?

Coś się zmieniło. Czujesz się, jakby ktoś podmienił twoje dziecko. Ten radosny, spokojny niemowlak zmienił się nie do poznania z dnia na dzień. Nagle całe dnie płacze, marudzi i nic nie jest w stanie go uspokoić. Jest niespokojny przy jedzeniu, słabo śpi i nie da się go zdjąć z rąk nawet na chwilę?
Może to być skok rozwojowy!!

piątek, 21 kwietnia 2017

Niemowlak i pies pod jednym dachem?

Poznajcie Torę.
Tora to 12-letnia suka, mieszanka amstaffa i pitbulla. Należała do mojego K., a wraz z rozpoczęciem naszego związku i moim wprowadzeniem się, stałam się jej współwłaścicielką. Znam ją od 4 lat, mieszkam z nią od 2,5 roku.

niedziela, 16 kwietnia 2017

1 miesiąc

Ale ten czas leci... Wiecie, że minął już miesiąc odkąd moja córeczka jest na świecie? MIESIĄC?! Z jednej strony dopiero co na nią czekałam, a z drugiej już nie wyobrażam sobie bez niej świata. Ciężko przypomnieć mi sobie teraz życie, w którym jej nie było. Co się u nas zmieniło przez ten miesiąc?

środa, 12 kwietnia 2017

Blogosfera Canpol Babies

W tym miesiącu jak zwykle zgłaszamy się do kolejnej edycji Blogosfery Canpol Babies. Może tym razem uda nam się dostać do grana osób testujących. Tym bardziej, że w tym miesiącu do zdobycia jest produkt, który idealnie by się wpasował do wieku mojej córci. A co to jest?

niedziela, 9 kwietnia 2017

Tata przy porodzie

Myślałam, że jak już urodzi mi się dziecko, będę pisać jak najęta. Nagle spłynie na mnie całe mnóstwo inspiracji, będę miała głowę pełną pomysłów, nowych tematów. Cóż, prawdę mówiąc byłam w błędzie. I myślę, że każda mama to rozumie. Rozumie ten chaos jaki panuje w życiu, gdy tylko pojawia się maluszek. Ten brak jakiejkolwiek organizacji, rytmu, człowiek ma mniej siły i czasu.

sobota, 1 kwietnia 2017

Nikt mnie na to nie przygotował

Do tej pory szczyciłam się tym, że nie piszę w sposób przesłodzony, a mówię o wszystkim wprost. Dziś zmuszona jestem połączyć to i napisać wprost lukrowanego posta, o tym jak różowo nam się żyje.
UWAGA- BĘDZIE SŁODKO!

wtorek, 28 marca 2017

Poród [CZĘŚĆ TRZECIA]

No i w końcu udało nam się dotrzeć do trzeciej części wpisu, z porodem właściwym już. Tych, którzy nie czytali poprzednich części, serdecznie zachęcam do zapoznania się z nimi tutaj:
A wszystkich tych, którzy oczekują złagodzonej wersji tego, co się działo, muszę niestety wyprosić. Zamierzam opisać wszystko bezceremonialnie tak, jak było. A więc zapraszam na relację, jak zakończyła się ta historia.

Recent Posts

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.