czwartek, 4 maja 2017

Akcja #SuperMama

Zostałam nominowana do akcji #SuperMama przez blogerkę Olę prowadzącą bloga anielkowe.pl. Bardzo dziękuję za to wyróżnienie i uznanie mnie za dobrą mamę, już na początku mojej przygody z macierzyństwem. Pomysłodawcą jest mieszkająca w UK TroskliwaMama zainspirowana akcją, która odniosła spory sukces na anglojęzycznych blogach parentingowych. Nominowana osoba musi wymienić 10 powodów, dla których uważa się za #SuperMamę.
Potem należy zaprosić do zabawy następne 3 lub 4 osoby. 

Przyznam, że moja nominacja pojawiła się w dobrym momencie, ponieważ ostatnio przechodziłam gorsze dni. Nie dlatego, że dziecko daje mi popalić. Julka jest prawdziwym aniołem - wcale nie płacze, ciągle się uśmiecha, pięknie przesypia wszystkie noce. To ja ostatnio czułam się dla niej nie wystarczająco dobra, miałam wrażenie że jestem jednak złą matką... Dopadł mnie kryzys, miałam wciąż wyrzuty sumienia, że wszystko robię źle, że nie dbam wystarczająco. Zapewnienia K. podnosiły mnie odrobinę na duchu, jednak nie na tyle, by odpędzić ode mnie złe myśli. Wymyślenie więc powodów świadczących o tym, że jestem jednak dobra mamą stanowiły dla mnie nie lada wyzwanie. Poprosiłam nawet K. o pomoc, ale w odpowiedzi usłyszałam, że on może bez problemu wymienić dla mnie tych 10 powodów, jednak chodzi o to, bym znalazła je sama i zobaczyła, że w rzeczywistości jestem #SuperMamą. Zapewne miał rację, więc zaczynamy.

1. Noszę. Noszę codziennie, zawsze gdy tylko Julka tego chce. Pomimo powtarzania mi przez wiele osób "Nie noś jej, bo się przyzwyczai" i tak noszę. Chcę by czuła moją obecność i bliskość, bo wiem, że ona tego potrzebuje.

2. Cierpliwość. Nawet gdy moja córcia ma gorszy dzień, jest niespokojna, płacze, boli ją brzuszek, czy jest zmęczona a walczy ze snem, wciąż z uśmiechem i spokojem ją noszę i mówię do niej. Mój K. czasem się dziwi, że się nie denerwuję, bo jemu by już nerwy puszczały. Ale chyba już my matki tak mamy, że nie kończą nam się pokłady sił i cierpliwości. Na szczęście Julka nie wystawia ich zbyt często na próbę.

3. Jeszcze w ciąży napierałam na zrobienie dodatkowego badania USG. Lekarz nie widział takiej potrzeby (tak samo jak nie widział potrzeby, aby wykonać mi połowy badań), jednak ja się uparłam, żeby wykonać dodatkowe badanie, ponieważ na poprzednim nie wszystko wyszło idealnie. I całe szczęście, ponieważ badanie nie wyszło dobrze, trafiłam do szpitala i trzeba było wywołać poród i już straszyli mnie zagrożeniem dla życia i zdrowia córci... Nawet nie chce myśleć, jak mogło by się to skończyć gdybym nie poszła na to dodatkowe USG.

4. Zostawiliśmy życie w Holandii i zaczęliśmy wszystko od nowa w Polsce. Powrót do kraju był najlepszą naszą decyzją, tak samo jak prowadzenie tutaj ciąży. Właśnie ze względu na narodziny Julki ją podjęliśmy. Tam nic nam się nie układało, byliśmy samotni, biedni i sfrustrowani, a tu udaje nam się budować szczęśliwe życie.

5. Pojawiło się w moim życiu coś (a raczej ktoś), co przebiło mój egoizm. Moje dziecko i miłość do niego. Dotychczas najważniejsza dla mnie była własna wygoda, komfort i ochota. Teraz na pierwszym miejscu pod każdym względem jest Juleczka i jej dobro.

6. Znajduję czas dla siebie. Na długą kąpiel, chwilę odpoczynku, czy spotkania ze znajomymi. W końcu szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko

7. Dbam o czystość i jakość produktów, ale nie jestem przewrażliwiona i nie trzymam córki w sterylnych warunkach. Nie dajmy się zwariować, nie trzeba w kółko wyparzać butelek i smoczków, ani przed każdym dotknięciem dziecka myć rąk. 

8. Często śpimy wszyscy w jednym łóżku. Na początku cały czas spaliśmy razem, ostatnio Julka zaczęła zajmować własne łóżeczko, ale i tak często spędza noce między nami. Ale przyznam, że nie jest to dla nas duże wyrzeczenie, ponieważ w trójkę jest nam dalej bardzo wygodnie i mamy dla siebie dużo miejsca.

9. Stanowczość. Nigdy nie należałam do osób mocno asertywnych, ale kiedy chodzi o moją córkę stawiam na swoim, walczę w jej imieniu i nie odpuszczam.

10. Uśmiech Julki. To jest dla mnie największy dowód na to, że jednak jestem dobrą mamą dla mojej córki. W czasie kryzysu mojej samooceny, wzięłam ją cała zapłakana na ręce. A ona spojrzała na mnie i zaczęła się śmiać od ucha do ucha, tak jakby chciała powiedzieć: "nie martw się mamo, jesteś najlepsza, kocham cię". Lub gdy wyszłam do kuchni, a Julka zaczęła krzyczeć i tatuś nie mógł jej uspokoić, po czym przyszedł do kuchni i gdy tylko mnie zobaczyła uśmiechnęła się i była cisza. Lub gdy wpatruje się we mnie ufnie z miłością, wiem, że jestem dla niej najlepsza.

Ok, jakimś cudem udało mi się wymyślić aż 10 punktów, co nie było prostym zadaniem. Teraz przejdę do następnego etapu i nominuję kilka blogerek, które uważam, za #SuperMamy. Ciekawa jestem, co one wymienią wśród swoich zalet. Oczywiście będzie też miło, jeśli wspomniecie kto was nominował do wzięcia udziału w tej akcji, oraz kto jest jej pomysłodawcą.

Zapraszam do dalszej zabawy: 
Aneta z MamaDwójki
Sylwia z MłodaMamaPisze
Asia z MamaMigotka
Sylwia z Sylwiaidzieci

21 komentarzy :

  1. To chyba akcja bardziej dla mam, żeby same sobie uświadomiły jakie są super :) Fajna zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna akcja, każda z nas to #supermama. Sama z przyjemnością wzięłabym w niej udział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna idea! Może ja też będę #supermama :D

      Usuń
  3. Świetna akcja, fajnie że ktoś ją zainicjował. Jesteś cudowną mamą i to widać w każdym zdaniu, w którym wypowiadasz się o swojej córeczce. Oby tak dalej, powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna akcja, fajnie że ktoś ją zainicjował. Jesteś cudowną mamą i to widać w każdym zdaniu, w którym wypowiadasz się o swojej córeczce. Oby tak dalej, powodzenia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście, że jesteś dobrą mamą :) Widać to z każdego twojego słowa na tym blogu :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. My mamusie też musimy czasem same o sobie pomyśleć, że jesteśmy SUPER MAMY! Moi starsi synkowie czasem mi powiedzą, "MAMO KOCHAM CIĘ, JESTEŚ SUPER MAMĄ!" Wtedy czuję, że aż urosłam kilka cm! Jednak sama zawsze sobie powtarzam, że mogłabym być lepszą mamą. Rzadko sama siebie dowartościowuję - pewnie jak i inne mamusie. A jednak musimy to zmienić i same sobie też powtarzać, że jesteśmy super!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna z Ciebie mama! Waleczna i dzielna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 3 punkt-i to się nazywa nasza intuicja. Super że się dobrze skończyło.
    7-ja rzadko wyparzam. Butelkę po każdym jedzeniu porzadnie myję a smoczki przepłukuje gdy spadną. Raz na dzień / dwa wszystkie smoczki i butelki ładuje do garnka i zalewam gorąca wodą. Starczy.;))
    Też właśnie taki kryzys mnie ostatnio dopadł. W porę przyszła mi Troskliwa z tą zabawą;))
    My, matki mamy siłę.
    #supermamy
    ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. I świetnie, że Ci się udało - to naprawdę bardzo dobre powody, szczególnie, że tak krótko jesteś mamą.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem pewna, że znalazłabyś kolejne 10 powodów dlaczego jesteś super mamą!
    Wszystkie punkty są cudowne, pod wszystkimi się podpisuje! ale dodam jeszcze, że ja też noszę, a to dlatego, że czas szybko leci, Zuziek ma już prawie 6 miesięcy i dalej mam mało noszenia. Niedługo zacznie pewnie stawiac pierwsze kroki, na rękach będzie mniej i przyznam szczerze, że smutno mi troche z tego powodu. Dlatego nosimy Karolino, nosimy i się cieszymy z tej bliskości i pięknego zapachu naszych bobasów! :)
    Dziękuje za nominację, zmotywowałaś mnie aby usiąść i napisać, bo przyznam szczerze, że ostatnio mam kryzys! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. super akcja :D dokładnie każda mama jest super

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wątpiłam nigdy w to, że nią jesteś ;) Dziękuję za nominowanie :) akurat na blogu pustki ;) poprawiłaś mi nastrój po tym jak zawaliłam bezrobocie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie słyszałam o tej akcji, ale bardzo podoba mi się taka inicjatywa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to trochę naciągane takie. Powiem tak. Gdyby ktoś mnie nominowal do czegos podobnego, tylko dla ojców, to nie wziąłbym udziału, bo super nie jestem. Chociaz mógłbym nasciemniac, jaki to ja nie jestem wspanialy, ale po co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj raczej nie chodzi o ściemnianie jaką ja to jestem super mamom. Bardziej o uświadomienie sobie i innym mamom i tatom że są dobrymi rodzicami. Że te codzienne czynności które staja się monotonne są dla dziecka bardzo ważne.

      Usuń
  15. Macierzyństwo to prawdziwe wyzwanie. Czasem są lepsze, czasem gorsze dni. Polecam książkę " Wystarczająco dobrzy rodzice". Nie trzeba być idealnym, tylko "normalnym". Gratuluję nominacji.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyznam, że zachwyciła mnie ta akcja. Najbardziej chodzi w niej by to konkretna mama, nawet bez przekonania, wymieniła sama przed sobą to co w niej najlepsze. To, co czyni ją fajną, dobrą i ciepłą mamą dla swojego maluszka. I tak na prawdę, każda z nas powinna być nominowana... raz w tygodniu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Z pewnością jest jeszcze masę powodów dlaczego jesteś super mamą. To świetna akcja też w niej biorę udział :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Drogie super mamy! Polecam Wam książkę: Zatrzymać dzień - niezwykle pozytywna, do wchłonięcia w dwa wieczory. Dobra, bo krótka i przyjemna do poczytania, zmienia sposób myślenia :)

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.