wtorek, 2 maja 2017

Wzruszające teksty w Blogosferze

Zostanie rodzicem zmienia spojrzenie na większość życiowych spraw. Chcemy czy nie, tak się po prostu dzieje. Stajemy się bardziej waleczni, asertywni, wrażliwsi, bardziej odpowiedzialni. A w przypadku matek, hormony i instynkt macierzyński robią całkowite przemeblowanie.

Przyznam, że ostatnio buzuje we mnie coraz więcej emocji. Strach, czy sobie poradzę, czy będę dla swojej córki wzorem, przyjaciółką, najbliższą osobą na świecie, także gdy zacznie dorastać. Obawa, że nie uchronię jej przed całym złem świata, że nie dam jej tak wiele, jak powinnam. Wyrzuty sumienia, że nie jestem dla niej dość dobra... Bezgraniczna miłość, szczególnie w chwilach gdy Julka wpatruje się we mnie, tak ufnie, z uczuciem. Tak, jakbym była dla niej wszystkim. W chwilach, gdy tak się patrzy i odpowiada mi na uśmiech szerokim uśmiechem , czuję jak serce rośnie mi do takich rozmiarów, że nie wiem jakim cudem się jeszcze we mnie mieści. Cierpliwość, której nie tracę, nawet gdy kompletnie nie wiem dlaczego ona znowu płacze. Jedyne o czym wtedy myślę, to jak mogę jej pomóc, a jednocześnie cierpię razem z nią, gdy jest jej źle.
Tym razem nie mam dla was nowego tekstu. Czasu niezbyt wiele, Julka ostatnio nie sypia w dzień i wymaga coraz więcej uwagi. Co prawda nie wyjechaliśmy nigdzie na Majówkę, ale K. ma cały tydzień wolny, więc możemy spędzić czas bardziej rodzinnie. Dziś chciałabym więc was zaprosić na blogi innych autorów, do których regularnie zaglądam, a konkretnie do wpisów, które ostatnio wyjątkowo trafiły mi do serca. Co prawda przegapiłam #Share week, nie jest to też przegląd postów z ostatniego miesiąca, ale są to miejsca, do których na prawdę warto zajrzeć.

Jest to wpis, który mnie niesamowicie wzruszył. Myślę, że przemówi on do każdej mamy, posiadającej córeczkę. Sama bym nie ujęła tego lepiej niż autorka, myślę, że jestem mamą wciąż za krótko. Obawy, które wiązały się z posiadaniem córki zmieniły się w bezdenną miłość oraz strach, że nie podołam. Chciałabym być idealna dla niej, tak jak ona jest idealna dla mnie. Myślę, że Anna, autorka tekstu ujęła temat najlepiej, wyczerpująco i wzruszająco. Ja podczas czytania się popłakałam. Marzę, aby ze swoją córką zbudować w przyszłości taką właśnie więź.

 Kolejny tekst mówiący o tym, jak piękne jest posiadanie córki. Opisane w sposób szczery, prawdziwy i przepiękny. Czytając go, poczułam jak wiele bym straciła, gdyby na miejscu Julki był chłopiec. Zanim zostałam mamą dostrzegałam jedynie wiele plusów z posiadania syna, a dopiero niedawno odkryłam jak cudownie i magicznie jest, gdy ma się córeczkę. Asia, autorka bloga amelushka też doskonale o tym wie i to wyraźnie widać w jej tekstach. Chwytający za serca, niejako list mamy do córki.

Wpis może nie jest najnowszy, jednak uważam, że jest idealny dla świeżo upieczonych rodziców. Czasem czujemy się już zagubieni- nasze dziecko ma suchą pieluszkę, jest nakarmione, jest mu ciepło, przytulamy je, nosimy, bujamy, a ono dalej płacze. Zastanawiamy się dlaczego? Otóż Magda, autorka bloga, pokazuje nam jak wiele może być przyczyn. Bardzo ważne to dla mnie było szczególnie ostatnio, kiedy nie do końca rozumiałam czemu mojej Julce jest źle i jak jej mogę pomóc. Ten wpis uświadamia, że dzieci nie płaczą, aby zrobić nam za złość, czy nami manipulować. Płaczą, ponieważ świat jest wielki, wszystko jest nowe, one czują się zagubione, przerażone i często sobie z tym nie radzą. One po prostu tak się komunikują z nami. Myślę, że warto mieć tą świadomość.
****
Z tekstów wartych przeczytania natknęłam się ostatnio na list niemowlaka do mamy, znacie? Widziałam go na kilku grupach, oraz blogach i uważam, że powinien go przeczytać każdy rodzic, aby lepiej zrozumieć swoje maleństwo. Ja tak się poryczałam, że ledwo udało mi się dojechać do końca... Tego, kto jeszcze nie czytał, zachęcam koniecznie do zapoznania się. Przytoczony on został m.in. przez autorkę bloga mamamagda.pl w >>TYM<< poście. 

Powiedzcie jak podobają wam się te teksty? 
A może wy też macie takie, które chwytają was za serce?

17 komentarzy :

  1. Bardzo lubię takie teksty. Jest w nich cała miłość tego świata!
    Przede mną pisanie posta z okazji roczku mojego Synka i już na myśl o tym - robi mi się cieplej na duszy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo wzruszajacy tekst :) ale pozytywny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne teksty zamieściłaś, twój zresztą też wzrusza :) Jestem mamą dwóch dużych chłopców, ale wciąż pamiętam uczucia świeżo upieczonej mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie teksty są bardzo wzruszające :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. mimo że nie mam córki - weszłam przeczytałam i stwierdzam że po prostu trzeba być mama żeby choć trochę przekazać tak piękne uczucia w tekst.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam te teksty i jak najbardziej się zgadzam - poruszające :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja raczej jestem na drugim biegunie.. Raczej staram się, by było zabawnie, a co ważniejsze - luźno. Sam napisałem chyba tylko dwa naprawdę szczere teksty, z których jeden zawsze będzie tym najważniejszym w moim blogowaniu. Jeżeli masz ochotę, to przeczytaj, a jeżeli uznasz za spam, to usuń komentarz:) Pozdrawiam. http://powerpumpingdad.blogspot.com/2016/12/historia-maej-wojowniczki.html

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja do swoich synów też napisałam list. Ale do przeczytania tylko przez nich

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten wpis. Chodź tematyka parentingowa jest mi zupełnie obca, to i tak z chęcią czytam takie wpisy, ponieważ z wielu z nich można się czegoś dowiedzieć, nauczyć, a to może stać się przydatne w najmniej oczekiwanym momencie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Znam te wpisy i również je polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł a wpis!

    Co roku na urodziny pisałam dla Mai list, w tym roku napiszę też dla Maksia.:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takie teksty zawierają w sobie cały świat mam. Miłość, smutek, radość i strach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Twój wpis również jest wzruszający, więc spokojnie możesz się dopisać do grona tych trzech wybranych.

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę, że takie posty są potrzebne, piękne i wzruszające. Jeżeli chodzi o te, które do mnie najbardziej docierają wymieniłabym nie tekst na blogu, a książkę "Zatrzymać Dzień". Jest przepełniona matczyną miłością do dziecka oraz ma wspaniały przekaz. Cała historia jest niesamowita, a opisuje prawdziwe wydarzenia. Takiej książki na pewno jeszcze nie czytałaś. Serdecznie polecam :-)

    Ania :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne i chwytające za serce :)

    http://przystanek-klodzko.pl/

    OdpowiedzUsuń

Recent Posts

Szablon stworzony z przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.